Bez recepty

Reklama wielkoformatowa brzeziny

Wszechobecne reklamy

Polskie miasta w większości wyglądają tak samo. Każdy powinien zgodzić się ze powiedzeniem, że zalewa je fala chromatycznych reklam. Reklamy są wzdłuż i wszerz. Wychodząc z miejsca zamieszkania, na przykład z bloku na dzień dobry po zrobieniu kilku kroków napotykamy się na gazetki reklamowe. Z ochotą sprawdzając skrzynkę pocztową, w ciemno wiemy, iż prędzej od listu wyszukamy tam w środku ulotki reklamowe. Idąc dalej w kierunku parkingu, naszym oczom objawia się słup ogłoszeniowy. Na słupie przyczepione prócz nielicznych informacji o nadchodzących imprezach kulturalnych – reklamy. Wprost przy aucie nie zaskoczy nas widok następnych ulotek za wycieraczką naszego auta. Zmierzając dalej słyszymy w radiu o mega wyprzedażach w sklepach z elektroniką. Dojeżdżając do centrum złość nas dosięga z powodu co chwila mniej zauważalnych znakach drogowych. Znakach gwarantujących nam bezpieczeństwo, a przysłoniętych w dużym stopniu wszechobecnymi reklamami. Docierając do celu podróży wita nas duża reklama wielkoformatowa. To zaś jest w miarę nowiutka forma przekazywania danych o towarze dla nas, odbiorców. Tu da się ujrzeć przyjemną zaletę tej formy reklamy. W większości blade bloki prezentują się o niebo lepiej gdy chociaż od szczytu przykrywa je kolorowa forma. Dochodząc do sedna problemu, reklama jest konieczna. Uważam, że ten temat żąda odpowiedniego uregulowania prawnego. Stan ten się stopniowo modyfikuje. Do gry wstępuje konserwator zabytków ale to tylko i wyłącznie jeżeli rozchodzi się o starówki miast. Zostaje nam wyczekiwać a przy tym monitorować.
EkoZysk1